Archiwa tagu: drenaż limfatyczny

Rurki… magiczne spodnie, w które nigdy, ale to NIGDY się nie wcisnęłam. Spodnie, które mogłyby zawierać cały strecz tego świata, a i tak przed moimi kilogramami kapitulowały… Rurki, w których niezmiennie wyglądałam jak radziecka panczenistka. Słowem – spodnie nie dla mnie.

Czytaj dalej

Gdybym miała płacone za spanie, byłabym milionerką. Tam zaraz milionerką! – Bill Gates by mi nie podskoczył! Jestem typem nocnego marka – urzędować mogę do oporu, ale spróbuj mnie wyciągnąć o świcie z łóżka – zabiję!

Czytaj dalej

Odchudzam się i odchudzam, wszyscy wokół wiedzą, że jestem na diecie (skutkuje to między innymi wykluczeniem mnie z dostępu do pysznych przekąsek na spotkaniach towarzyskich), jem zdrowo i niczego mi nie brak, a to sprawia, że trudno powiedzieć „e tam, odpuszczam sobie…”.

Czytaj dalej

…albo w dzierżawę wezmę. No i co z tego, że się zapisałam i mam do dyspozycji tryliard miejsc, w których mogę ćwiczyć? Zgaduj zgadula, co z tego…

Czytaj dalej

Wróciłam z wakacji, wróciłam do diety, wróciłam do masaży. Wróciłam do siebie. Waga na szczęście nie wróciła. To już prawie półmetek mojego zamierzonego celu. Jak na dwa miesiące z małym haczykiem – chyba nieźle…

Czytaj dalej

Nie słuchałam Małgosi, panikowałam, doła sobie wyhodowałam i jak teraz wyglądam? Jak … zza krzaka… Chudnę. Jak w książce, podręcznikowo i żadna waga nie stoi! Czwartkowy poranek oznajmił mi wagą „schudłaś 6 kilogramów”. Tadam:)

Czytaj dalej

W pierwszy dzień diety ręka mi zadrżała już o świcie. Nad kubkiem zadrżała. Czy kawa może być z mlekiem???? Zadzwonię później i się dowiem…. Teraz czekam na śniadanie. Bo ma przyjechać.

I przyjechało…

Czytaj dalej