Archiwa tagu: dieta

Ponieważ schudło mi się odrobinkę, żal byłoby to zaprzepaścić, czyż nie? A nie jest to wcale takie trudne, przy tendencjach do podżerania nocnego i nieprawdopodobnej wręcz awersji do aktywności fizycznej.

Czytaj dalej

Rurki… magiczne spodnie, w które nigdy, ale to NIGDY się nie wcisnęłam. Spodnie, które mogłyby zawierać cały strecz tego świata, a i tak przed moimi kilogramami kapitulowały… Rurki, w których niezmiennie wyglądałam jak radziecka panczenistka. Słowem – spodnie nie dla mnie.

Czytaj dalej

Co masz na talerzu? – przyjaciółeczka bezlitośnie obnażała moją niewiedzę na temat tego, co jem na co dzień. – Kanapeczkę z szyneczką, sałatę, kukurydzę, paprykę i marchewkę. – Co jest białkiem? Co węglowodanem prostym, a co złożonym? Gdzie jest błonnik? Gdzie tłuszcze? Ile to razem ma kalorii?…

Czytaj dalej

Jeśli się nie rozleniwię do końca, może uda mi się w te ferie w górach coś jeszcze zrzucić… pomyślałam w przeddzień (a raczej przedwieczór) urlopu, pogryzając chlebek z twarożkiem. Niestety – był to już trzeci chlebek z kolei, a pora na posiłek była skandaliczna…
Czytaj dalej

Słowo się rzekło, kobyłka u płota – nie ma zmiłuj, muszę zadzwonić do Ani. Inaczej do czerwca po moich zgubionych kilogramach śladu nie zostanie… Moje własnoręczne gotowanie dietetycznych potraw mogę sobie w ucho wsadzić. Tyję. T-Y-J-Ę!!!

Czytaj dalej

Święta, święta i po świętach… Starałam się bardzo w to Boże Narodzenie. Zagryzałam zęby, gdy wokół dźwięczały widelczyki z sernikami, piernikami, makowcami i innymi słodkościami. Głuchłam namawiana na dokładki wędliny, pasztetów i rybek… Odmawiałam sobie makiełek…

Czytaj dalej

Pierogi z kapustą i z grzybami, uszka z grzybami, śledzie w oleju, ryba po grecku, tarta z kiszoną kapustą i żurawiną, gęsia pierś, barszczyk… Na samą myśl o powyższym zestawie ślina cieknie, a to tylko plan minimum, jaki sobie na święta rozpisałam.

Czytaj dalej