Sprawiłam sobie fantastyczny prezent pod choinkę – dwa rozmiary w dół!!! – czyli felieton z Głosu

Kategorie: Bez kategorii

Tagi: , , , , , , , , ,

Pierogi z kapustą i z grzybami, uszka z grzybami, śledzie w oleju, ryba po grecku, tarta z kiszoną kapustą i żurawiną, gęsia pierś, barszczyk… Na samą myśl o powyższym zestawie ślina cieknie, a to tylko plan minimum, jaki sobie na święta rozpisałam.


I – bynajmniej nie chodzi, by to pożreć – chodzi o przygotowanie. Nie pamiętam, kiedy na myśl o świętach byłam tak podekscytowana! W głowie wirują przepisy na coraz to nowe wigilijne potrawy, w tle szemrzą świąteczne piosenki, w ukryciu czekają prezenty, a w szafie… A w szafie wisi – HURRA – mała czarna! Sukieneczka, sukienunia, cukiereczek – dałam radę! Sprawiłam sama sobie prezent pod choinkę! Nie wierzyłam, widząc swoje odbicie w lustrze, że wystarczyło pół roku i kilka ćwiczeń, by TAK wyglądać! I przygotowując te wszystkie świąteczne pyszności, mam przed oczami widok szczupłej (jak na moje możliwości oczywiście) kobitki i nie zamierzam tego schrzanić. Może w święta nie schudnę (beeeeeez przesady…), ale chyba sobie nakpię, jeśli przywiozę nadprogramowy kilogramik. Tym bardziej że na horyzoncie bardzo wyraźnie majaczy waga z „6” z przodu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *