…przynajmniej tyle pokazuje moja waga. Jak znam życie, na zwichrowanej wadze Małgosi wynik będzie inny, ale wedle moich obliczeń ubyło mnie 3,4 kilograma! Milusio…

Przysłużył się pewnikiem i ten spacerek nad Rusałką, i ćwiczonka na siłowni pod chmurką, a i porzucenie windy na rzecz zejścia i wejścia na pięterko w bloku też jest nie od parady…

Poza tym – czy ktoś kiedykolwiek policzył, ile kalorii traci przeciętna kobieta podczas sprzątania? To siłownia jest normalnie, a na pewno W-F, klasa II podstawówki… Skłon – wyciągnąć porzuconego kucyka pony spod łóżka. Na palce – wytrzeć kurz na najwyższej półce. Skłon – zabawka kota pod stołem w kuchni. Na palce – schować miskę do szafki wiszącej. Skłon… Na palce… Skłon… Do tego rozciąganie podczas mycia podłogi (prawie jak wioślarz…) i prawie komplet ćwiczeń. Brakuje tylko skoku w dal, przewrotu i rzutu piłką lekarską…

– Taaaa… ty w ogóle wiesz o czym mówisz? Na wiecznym zwolnieniu z W-F byłaś, o ile mnie pamięć nie myli – złośliwość JA marzącego o talii osy i długich nogach rosła wprost proporcjonalnie do utraty wagi.

– Bo ręce oszczędzać miałam, guło – JA piekące, gotujące i smakujące stanęło w obronie tłuścioszka z podstawówki i liceum. – Się do muzycznej chodziło, się nie mogło sobie na uraz ręki pozwolić. A na W-F o to łatwo…

– Jaaaaaasne… tyle tylko, że muzyczna zdaje się w podstawówce się skończyła. A ty jak się przyzwyczaiłaś do zwolnienia, tak na nim zostajesz do dziś – JA nr 1 prychnęło z politowaniem

– Cicho tam być – zacytowało JA nr 2 klasyka i zmusiło mnie do powrotu myślami do II śniadania.

Bo zachwyciło mnie dziś ono, że hej! 🙂 w jadłospisie nie zapowiadało się tak smakowicie – „koktajl z pieczonego jabłka z otrębami”. Jednak po pierwszej łyżce moje kubki smakowe oszalały – kremowa konsystencja, gdzieś kołacze się smak cynamonu i czuć delikatny zapach jabłka. Czad! Do zapamiętania na przyszłość. Aaaa – kubek mniej więcej 200 ml sprawił, że miałam przyjemność z jedzenia i czuję, że jestem pełniusieńka.

Przede mną jeszcze 3/4 dnia i trzy posiłki:
warzywa zapiekane z serem mozarella
wiosenny omlet z warzywami plus pomarańcza w charakterze deseru
zupa krem z cukinii

Złapałam się na tym, że moje czekanie na kolejny posiłek nabrało zupełnie innego charakteru – już nie chodzi o to by zapełnić pusty żołądek, ale o to by skosztować nowych smaków.

Ciekawostka…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *