Wygrałam ze ssaniem, taaaaDaam:)

Nażłopałam się wody przed snem, oszukałam żołądek i poszłam spać. Rano obudził mnie domofon i żołądek wyciął hołubca – idzie jedzonko!

dietka1

To zestaw na poniedziałek:
kanapka z pieczywa razowego z pastą rybną
jogurt ze słonecznikiem i owocami
spaghetti z pomidorami i cukinią oraz sałatka owocowa
sałatka z arbuza i fety
zupa krem z porów

Żyć nie umierać. Tak sobie tylko pomyślałam, że był czas, że wszystko to dałabym radę wcisnąć na jednym, dłuuuugim spotkaniu towarzyskim. Czyż celebrowanie kolacyjek i obiadków nie jest piękne?

– Piękne, piękne, zapytaj lustereczka o efekcik – JA marzące o talii osy i długich nogach było w poniedziałkowy poranek wyjątkowo złośliwe.

– …, …, … – JA gotujące, piekące i smakujące nie podjęło dyskusji. Spało.

A waga pokazała, że jest mnie znów odrobinkę mniej. No i tak ma być:)

P.S. się lipiec zaczął, a skoro lipiec to…

Lato z Radiem „Polka Dziadek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *